Straszenie płacą minimalną

Straszenie kwotą 2,5 mld zł jako koszt, który poniosą pracodawcy po podniesieniu płacy minimalnej o 7,4 proc. czego domagają się związkowcy, bez odniesienia tego do prognozowanych przychodów – jest zwyczajnie nieuczciwe. W tym samym czasie ich przychody zwiększą się o blisko 70 mld zł.


Jak stwierdzili w poniedziałkowej Rzeczpospolitej pracodawcy z BCC postulowany przez związkowców wzrost płacy minimalnej o 7,4 proc. będzie kosztował polskich pracodawców nawet 2,5 mld rocznie. To reakcja na opublikowanie przez „Solidarność”, OPZZ i Forum ZZ wspólnego stanowiska postulującego wzrost płacy minimalnej w 2016 r. do 1880 zł. Sami pracodawcy zaproponowali aby wzrost ten wyniósł jedynie 32 zł, a więc rocznie o 620 mln.
Tymczasem przy wartości polskiego PKB na poziomie blisko 1,8 bln zł i prognozowanemu wzrostowi gospodarczemu na poziomie 3,8 proc. jego wartość będzie wyższa o blisko 70 mld zł. A może być jeszcze wyższa, bo gospodarka rozwija się szybciej niż prognozy. Mówienie więc wyłącznie o kosztach bez odniesienia tego do przychodów jest zdaniem związkowców zwyczajnie nieuczciwe.
Jeśli zestawimy owe 2,5 mld kosztów z 70 mld przychodów – kwota ta już nie szokuje. Już wielokrotnie nie tylko związkowcy, ale też publicyści oceniali, że to typowy zabieg straszenia rzekomymi konsekwencjami przy każdej korzystnej dla pracowników zmianie. Taki swoisty szantaż gospodarczą katastrofą pracodawcy stosują już od lat – stwierdził niedawno Rafał Woś z Gazety Prawnej.   
Warto tu przywołać jeszcze jeden wskaźnik. Zgodnie z danymi OECD udział płac w PKB jest w Polsce na poziomie zaledwie 37 proc., podczas gdy średnia unijna to blisko 48 proc. To pokazuje jak duża przepaść jest jeszcze do nadrobienia.
Polska płaca minimalna, choć kwotowo rośnie od lat, w zestawieniu z przeciętnym wynagrodzeniem praktycznie stoi w miejscu, oscylując pomiędzy 42-44 proc. jej wartości. W projekcie obywatelskim złożonym w ponad 3 lata temu „Solidarność” domaga się dojścia jej do wysokości 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

 

© 2017 UKSW Wszelkie prawa zastrzeżone