Europa potrzebuje solidarności

(17.10.2013) Solidarność ponad granicami związki muszą budować na każdym kroku, kultywując wzajemne zrozumienie i współpracę na co dzień - powiedział prof. Richard Hyman podczas konferencji poświęconej związkom zawodowym w Europie.

Konferencję zorganizowały w czwartek w Warszawie Fundacja im. Friedricha Eberta, Europejskie Centrum Solidarności oraz NSZZ „Solidarność“, a wzięli w niej udział związkowcy i naukowcy z Europy, a nawet USA.

- Dyskusji o związkach zawodowych i organizowaniu się pracowników nigdy nie jest za wiele - powiedział przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda, który otwierał spotkanie razem z Basilem Kerskim, dyrektorem ECS oraz Knutem Dethlefsenem, dyrektorem Fundacji im. Friedricha Eberta w Polsce. - Ponadgraniczna solidarność jest dla nas bardzo ważna, niejednokrotnie mamy odmienne zdanie, jak np. przy pakiecie klimatycznym, ale najwazniejsze jest to, że staramy się wypracowywać konsensus - dodał Duda.

Szef "S" podkreslił, że wiele problemów wspólnych jest dla związków z całej Europy. - Trudne rozmowy nie są tylko domeną Polski, problemy mają i związki w krajach grupy wyszehradzkiej, i konfederacje związkowe na poziomie negocjacji z Komisją Europejską. Dlatego trzeba rozmawiać, wyciągać wnioski i wspólnie działać, by dzień walki z ubóstwem, który przypada dzisiaj był tylko słowem, symbolem, a nie codziennością pracownika w Europie - powiedział Duda.

Uczestnicy konferencji zastanawiali się m.in, czy istnieje prawdziwa solidarność ponad granicami między związkami zawodowymi w różnych państwach w Europie, jakie są relacje między związkami a społeczeństwem oraz jaka przyszłość czeka europejskie związki.

Prof. Richard Hyman z London School of Economics podkreślił, że na drodze do międzynarodowej, związkowej solidarności stoi wiele trudności: specyficzny dla danego kraju charakter, różnice językowe, strukturalne, tradycje, a także sprzeczne interesy w konkretnych sprawach. - Nie można zrezygnować z narodowej róznorodności, ale prawdą jest, że kwestie europejskie czy globalne powinny być priorytetem związków, nie można ich zostawiać "międzynarodowym ekspertom" - zwrócił uwagę profesor. - Czasem, w kryzysie, kiedy solidarność jest naprawde potrzebna, jest już za późno na budowanie jej od zera.Jeśli nie było jej wcześniej, jest to niemożliwe. Dlatego też solidarność związki muszą budować na każdym kroku, kultuwując wzajemne zrozumienie i współpracę na co dzień - podkreślił.

Dr Hans-Jurgen Urban ze związku zawodowego IG Metall stwierdził, że solidarność powinna istniec między związkami zawodowymi w Europie na 3 płaszczyznach: współpraca między zakładami pracy w Europie (np. poprzez europejskie rady zakładowe); na płaszczyźnie danego kraju członkowskiego (kontakty bilateralne między poszczególnymi związkami, żeby związki mogły się jednoczyć i wywierać wpływ na rządy poszczególnych państw) oraz na szczeblu UE.

- Problemy polskich związków są podobne do niemieckich, musimy współpracować na poziomie europejskim, żeby walczyć m.in. z umowami śmieciowymi, bo choć przyjmują różne formy, to jest to problem wszystkich państw członkowskich. To samo dotyczy spadku liczebności organizacji związkowych, powinno się wspólnie szukać rozwiązania - powiedział dr Urban. - Kolejnym tematem jest system emerytalny oraz perspektywy na rynku pracy dla młodych ludzi, bo ich sytuacja jest bardzo trudna. Związki powinny docierać do młodych ludzi, to powinien być nasz piorytet - dodał.

Z kolei amerykański profesor David Ost z Hobart and William Smith Colleges NY zwrócił uwagę, że na Zachodzie związki zawodowe mają większe poparcie społeczne niż w krajach postkomunistycznych,  co wynika m.in. z tego, że mają za sobą dłuższą historię i więcej sukcesów na polu walki o prawa pracownicze. - Choć, oczywiście, pewnym wyjątkiem jest tu NSZZ "Solidarność" ze względu na swoją wyjątkową rolę historyczną - dodał.

Ost podkreślił, że związki powinny bardziej patrzeć w przyszłość i przygotować się na to, co będzie za 10, 15 czy 20 lat.

- Związki powinny zajmować sie umowami śmieciowymi, nawet jeśli pracujące na nich osoby nie mogą należeć do związków zawodowych. Powinny udzielać porad prawnych, otworzyć się na imigrantów, mniejszości narodowe czy etniczne - przekonywał prof. Ost. - Powinny też mieć zdecydowanie bardziej kobiecą twarz i organizowac więcej kobiet - dodał.

Wśród pozostałych panelistów onferencji pojawili się m.in. Józef Niemiec (wiceprzewodniczący Europejskiej Konfederacji  Związków Zawodowych), dr Rebecca Gumbrell-McCormick z Birkbeck University of London, a także przedstawiciele polskich i zagranicznych związków zawodowych – z ramienia „S” Sławomir Adamczyk, członek Europejskiego Komitetu Dialogu Społecznego.

www.solidarnosc.org.pl

© 2018 UKSW Wszelkie prawa zastrzeżone