Stres - Polska plaga

Z badań przeprowadzonych  na zlecenie Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy (EU-OSHA) wynika, że w Polsce najczęstszą przyczyną stresu związanego z pracą jest reorganizacja pracy lub niepewność zatrudnienia. 

Z opublikowanych badań wynika, że w Polsce – podobnie jak w całej Europie – najczęstszym przyczyną stresu związanego z pracą jest reorganizacja pracy lub niepewność zatrudnienia – 84% odpowiedzi. Dla porównania średni odsetek w Europie podających tę przyczynę wynosi 72%. Jako kolejne przyczyny stresu związanego z pracą polscy respondenci wskazywali:
 
  • przepracowane godziny lub obciążenie pracą – 65%,
  • brak jasności w sprawie ról i obowiązków – 59%,
  • ograniczona możliwość wpływu na własne zasady pracy – 58%,
  • padanie ofiarą niedopuszczalnych zachowań, takich jak mobbing – 57%,
  • brak wsparcia ze strony kolegów lub przełożonych przy wypełnianiu swoich obowiązków – 53%.
 
Na południu i wschodzie Polski wskaźnik stresu jest najniższy – tam jedynie 80 proc. pracowników uważa warunki swojej pracy za stresujące. Im dalej na północ i na zachód, tym wskaźnik rośnie. Przy czym maksimum – 95 proc. badanych – osiąga w Warszawie. 
 

hd, www.psychostreswpracy.pl,

Porozumienie w sprawie podziału dotacji przeznaczonej na zwiększenie wynagrodzeń pracowników szkól wyższych w 2013 roku

Przedstawiamy "Porozumienie w sprawie podziału dotacji przeznaczonej na zwiększenie wynagrodzeń pracowników szkól wyższych w 2013 roku".

Aby pobrać skan oryginalnego dokumentu należy kliknąć tutaj.

1. Decyzją MNiSW z dnia 26 kwietnia 2013 o numerze DBF.2FD.74.25.2013 dotacja na realizacje podwyżek wynagrodzenia po odliczeniu kosztów pracodawcy (tj. składek na ubezpieczenie społeczne i Fundusz Pracy oraz odpis na zakładowy fundusz świadczeń socjalnych) wynosi: 6 002 400 zl. Realizacja podwyżki wynagrodzeń do kwot minimalnych wynagrodzenia zasadniczego w roku 2013 wynosi: 946 068,02 zl.

2. Zabezpiecza się kwotę na rzecz minimalnych stawek wynagrodzeń obowiązujących zgodnie z Rozporządzeniem MNiSW z dnia 5 października 20llr. w sprawie warunków wynagradzania za pracę i przyznawania innych świadczeń związanych z pracą dla pracowników zatrudnionych w uczelni publicznej w roku 2014, która wynosi: 1 999 951,83 zl. Kwota ta zostanie rozdysponowana na rzecz podwyżek płacy zasadniczej z wyrównaniem od dnia 01.01.2013 po otrzymaniu decyzji z MNiSW o wys. dotacji na 2014 rok – pod warunkiem uwzględnienia w niej wzrostu na rzecz tych podwyżek. Kryteria wg. których wyżej wymienione podwyżki zostaną przyznane pracownikom, ustalone będą na drodze negocjacji ze związkami zawodowymi.

3. Tworzy się rezerwę w kwocie 310 5ó2,37 zl na nagrody jubileuszowe i odprawy emerytalne oraz rezerwg w kwocie ó10 000,00 zl z przeznaczeniem na indywidualne decyzje będące w dyspozycji J.M. Rektora. Czytaj dalej

Chcemy rozpalić serca Polaków

– Nie jestem PR-owcem premiera, żebym udawał, że toczy się jakikolwiek dialog. Niech Donald Tusk powie, że chce wycofać się z elastycznego czasu pracy, to my z miłą chęcią się z nim spotkamy – z Piotrem Dudą, przewodniczącym NSZZ Solidarność, rozmawia Barbara Madajczyk-Krasowska. Czytaj dalej

Wspólne uderzenie

Donald Tusk dokonał niemożliwego. Zjednoczył trzy największe centrale związkowe. Teraz związkowcy ostrzegają: jesteśmy jak jedna pięść. Pierwsze uderzenie już we wrześniu.

 

Do konfrontacji wciąż może nie dojść. Związkowcy czekają na poważną rozmowę o demokracji. Chcą konkretnych rozmów o dialogu, odpowiedzialności społecznej i realnej sile partnerów społecznych. Znając jednak „zapał” Donalda Tuska do dialogu, nie spodziewają się zaproszenia na rozmowy. Stąd przygotowania do gorącej związkowej jesieni.

Związki razem


Pierwszy raz w historii trzy reprezentatywne centrale związkowe powołały wspólny Międzyzwiązkowy Krajowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy. – Bardzo dziękujemy Donaldowi Tuskowi, że związki zawodowe są razem. Premier mówił podczas ostatniej konwencji swojej partii, że PO powinna być jak jedna pięść. My teraz też jesteśmy jak jedna pięść – mówił na konferencji po zakończonym spotkaniu prezydiów trzech central związkowych Piotr Duda, szef Solidarności.
Wiadomo, że pierwsza wspólna akcja wszystkich związków odbędzie się 11 września. Żaden przewodniczący nie chciał powiedzieć co wydarzy się tego dnia. Nam udało się dowiedzieć nieoficjalnie, że gorąca jesień prawdopodobnie rozpocznie się od wielkiej, międzyzwiązkowej manifestacji w Warszawie. Co będzie po niej? Na razie nie wiadomo. 18 lipca odbędzie się kolejne, bardziej robocze spotkanie szefów central związków zawodowych. Tam będą uzgadniane szczegóły akcji, która może potrwać – jak zadeklarował Piotr Duda – dni, tygodnie, a nawet miesiące. Czytaj dalej

Polacy boją się utraty pracy

Prawie 40 proc. pracowników w Polsce boi się, że w ciągu najbliższego roku straci pracę. Aż 10 proc. jest o tym niemal przekonanych - podaje Gazeta Wyborcza. - W największym stresie żyją kobiety między 18. a 35. rokiem życia. 

Utraty pracy boi się 45 proc. kobiet w wieku 18-24 lat. Mężczyzn w tej samej grupie wiekowej - 31 proc. Kobiety w przedziale 25-35 lat obawiają się, że zostaną zwolnione w pierwszej kolejności jako te, które mogą zajść w ciążę.
 
Obawę przed zwolnieniami najczęściej deklarowali pracownicy z branż, które dotychczas uchodziły za bezpieczne i dobrze płatne – telekomunikacji (61 proc. pracowników), mediów (54 proc.), finansów (46 proc.) i usług informatycznych (47 proc.). O zwolnieniach grupowych w swojej firmie mówiło 11 proc. badanych, o obniżaniu płac - 12 proc. Badani przyznają, że zwolnienia to jedno z ostatnich rozwiązań, po jakie sięgają ich pracodawcy. W ostatnich latach częściej doświadczali zamrożenia płac, zmiany warunków zatrudnienia czy obcięcia premii.
 
Badanie Polskiego Barometru Pracowniczego przeprowadzonego przez TNS Polska i Research.NK. trwało od końca maja do 30 czerwca. W pierwszej fali odpowiedzi udzieliło 4657 osób. Pełne wyniki, obejmujące 15 tys.respondentów, będą jesienią. Struktura wiekowa badanych jest zgodna ze strukturą populacji zatrudnionych.
 
hd, www.solidarnosc.org.pl

Pracownicy nie dostają pensji na czas

W pierwszym półroczu niemal 62 tys. polskich pracowników nie otrzymało pensji na czas - wynika z danych Państwowej Inspekcji Pracy. Sprawę opisuje "Dziennik Gazeta Prawna".

To o ponad 30% więcej osób niż rok temu, zwiększyła się też kwota niewypłaconych wynagrodzeń i innych świadczeń. W sumie to ponad 111 mln zł - informuje "DGP". 

Jak wyjaśniają cytowani przez gazetę eksperci, jest to efekt pogorszenia się sytuacji finansowej firm. Pracodawcy wykorzystują też fakt rosnącego bezrobocia - pracownik nie będzie protestował przeciw późniejszej wypłacie wynagrodzenia, jeśli może za to stracić pracę. Poza tym, opóźnienia w wypłatach to, według niektórych przedsiębiorców, metoda na tani, nieoprocentowany kredyt.

"DGP" zwraca też uwagę, że skala problemu może być jeszcze większa, bo PIP kontroluje tylko część przedsiębiorstw.

mb, www.solidarnosc.org.pl

 

Nowelizacja kodeksu już u prezydenta

Szkodliwa nowelizacja kodeksu pracy trafiła na biurko Prezydenta RP. Sejm uchwalił senacką poprawkę do nowelizacji. Teraz ustawa z 12 lipca 2013 r. o zmianie ustawy - kodeks pracy oraz ustawy o związkach zawodowych czeka na podpis prezydenta.

- Mamy nadzieję, że prezydent nie podpisze tej krzywdzącej pracowników ustawy - mówili podczas czwartkowej konferencji prasowej szefowie trzech central związkowych - Piotr Duda z NSZZ "Solidarność", Tadeusz Chwałka z FZZ i Jan Guz z OPZZ. Najwięcej kontrowersji w nowej ustawie wzbudza wydłużenie okresu rozliczeniowego do 12 miesięcy. - To robienie z pracownika niewolnika, pracownika na rozkaz - uważa przewodniczący KK Piotr Duda i podkreśla, że poza konsekwencjami finansowymi takie rozwiązania spowodują dezorganizację życia prywatnego i rodzinnego pracowników, którzy nie będą mogli zaplanować np. kiedy odebrać dzieci z przedskzola.

A jak dowodzi ekspert "S", prof. Marcin Zieleniecki z Uniwersytetu Gdańskiego, rząd powołuje się na dyrektywę unijną w sprawie niektórych aspektów organizacji czasu pracy, gdy tymczasem przewiduje ona już liczne ograniczenia przy wydłużaniu okresów rozliczeniowych do sześciu miesięcy. Dopuszcza się to jedynie w stosunku do wybranych grup zawodowych z wyłączeniem pracowników chronionych, np. rodziców czy zatrudnionych w szczególnych warunkach. Rząd PO –PSL zdaniem prof. Zielenieckiego czyta wybiórczo przepisy unijne i uznaje, iż nie ma żadnych ograniczeń w wydłużaniu okresów rozliczeniowych do 12 miesięcy.

Liderzy związkowi liczą, że jeśli Prezydent RP nie zawetuje ustawy, skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego. Jeżeli tego nie zrobi, z pewnością nowe przepisy będą skarżyć związki zawodowe.

Wyniki referendum na Mazowszu

Na lipcowym posiedzeniu ZRM związkowcy przeanalizowali wyniki referendum związkowego na Mazowszu oraz zapoznali się z informacją na temat planowanych protestów związkowych jesienią tego roku. Zebrani powołali również Komisję Wyborczą RM na kadencję 2014 - 2018 r.

Wyniki referendum sondażowego przedstawił Waldemar Dubiński, zastępca przewodniczącego ZRM. Powiedział, że dotychczas referendum przeprowadziły 467 organizacje związkowe działające na Mazowszu, co stanowi  58% od całkowitej liczby zarejestrowanych OZ. Frekwencja zarówno w Warszawie, jak  i w Oddziałach była porównywalna. Na pierwsze pytanie dotyczące udziału w strajku w zakładach pracy "tak" odpowiedziało 15 514 osób, co stanowi 78% biorących udział w głosowaniu. Na drugie pytanie  - o udział w ogólnopolskiej manifestacji w Warszawie "tak" odpowiedziało 16 000, co stanowi 80% biorących udział w głosowaniu.

Waldemar Dubiński zaznaczył, że mazowieckie wyniki nieco odbiegają od średniej krajowej - według danych KK, na pierwsze pytanie "tak" odpowiedziało 84,12 proc., a na drugie 86,55 proc. - niemniej jednak dobitnie świadczą o narastającym niezadowoleniu społeczeństwa. Czytaj dalej

”Nasze postulaty są jasne" - Duda na kongresie PiS

(30.06.2013) - Powiem wam jedno, polski pracownik to wspaniały pracownik, wydajny. Zrobię wszystko, by był traktowany w sposób podmiotowy, a nie przedmiotowy - powiedział Piotr Duda, przewodniczący KK podczas sobotniego wystąpienia na kongresie PiS.

- Za wszelką cenę polscy pracodawcy starają się, poprzez niższe koszty płacy, rywalizować z chińskim pracownikiem. Nie tędy droga. Jesteśmy członkiem UE, gdzie obowiązują pewne standardy. Nasze postulaty znacie. Są one jasne. Chociażby zmiana ustawy o płacy minimalnej. Jestem przekonany, że dotrzymacie słowa w sprawie ustawy o płacy minimalnej, o wieku emerytalnym i wielu postulatów, które są rozwiązaniem dla przyszłości pracodawców – mówił przewodniczący KK do uczestników kongresu PiS w Katowicach.

Duda powiedział, że czarę goryczy przelała ustawa o elastycznym czasie pracy. Premier obiecał konsultacje i rozmowy w tej sprawie, ale jak zwykle nie dotrzymał słowa. Szef "Solidarności"  przypomniał, że Tusk nie odpowiedział również na zaproszenie Zwiazku, który domagał się dialogu po strajku na Śląsku. Kolejnym argumentem potwierdzającym niewiarygodność premiera jest sposób prowadzenia dialogu społecznego. Związkowcy nie będą już rozmawiać z rządem. - Premier Donald Tusk to tchórz i kłamca- stwierdził lider Związku.

Na zakończenie szef "Solidarności" zwrócił się do polityków PiS. - Idziecie po władzę, pamiętajcie o tym i nie popełnijcie błędu. Polska społeczna, Polska socjalna to ten kierunek. Liberalna polityka legła w gruzach. Jeśli będziecie iść w dobrym kierunku, to wśród Solidarności znajdziecie przyjaciół. Proszę was, by widzieć człowieka, pracownika - apelował przewodniczący KK.

Wielkopolski dzień protestu

 

Zgodnie z ustaleniami przyjętymi przez Międzyregionalny Zespół Koordynacyjny protestuje dziś „Solidarność” z regionów: Wielkopolska, Wielkopolska Południowa i Konin.

Protest rozpoczął się manifestacją przed delegaturą Wielkopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Kaliszu, następnie związkowcy przejechali do Konina, a ostatni etap protestu odbył się przed Urzędem Wojewódzkim w Poznaniu. 

- Spodziewaliśmy się ok. 400 osób, można śmiało powiedzieć, że jest 700 - relacjonował z Konina Patryk Trząsalski z prezydium ZR Wielkopolskiego.

Dla przedstawicieli rządu w każdym z miast przygotowana została petycja. Związkowcy z trzech regionów "S" protestują przeciwko antypracowniczej i antyspołecznej polityce rządu, a w szczególności przeciwko planom dalszej liberalizacji kodeksu pracy prowadzącej do uelastycznienia czasu pracy, a także przeciwko lawinowo rosnącej liczbie umów śmieciowych. Domagają się podwyższenia płacy minimalnej zgodnie z projektem złożonym przez Związek w sejmie, zaprzestania likwidacji szkół i przenoszenia kosztów finansowania szkolnictwa na samorządy.

Protestujący nie zapominają też o lokalnych problemach.

© 2019 UKSW Wszelkie prawa zastrzeżone